Fizjoterapeuci nie zadowoleni ze zmian PIS-u w ustawie.

9 lutego do Sejmu wpłynął projekt ustawy zakładający przesunięcie terminu wejścia w życie ustawy o zawodzie fizjoterapeuty o 24 miesiące od dnia jej ogłoszenia.

W uzasadnieniu poprawki do Ustawy o Zawodzie Fizjoterapeuty, czytamy m.in.; „Nadanie fizjoterapeutom uprawnienia kwalifikacji w leczeniu pacjentów do zabiegów fizjoterapii i ich stosowania, bez chociażby wstępnej diagnostyki lekarskiej, może zagrażać zdrowiu, a w skrajnych przypadkach życiu pacjentów.

Zaniechanie badania lekarskiego przed podjęciem leczenia narusza w sposób oczywisty bezpieczeństwo chorego i stanowi działanie wbrew powszechnie przyjętym w Europie standardom medycznym.

To jest nieprawda, nikt nie mówi o zaniechaniu badania lekarskiego, szczegóły dotyczące kompetencji mają być dopracowane w rozporządzeniu ministra zdrowia: Zabiegi fizjoterapeutyczne są jedynie elementem procesu rehabilitacji, a fizjoterapeuta wykonuje tylko niektóre ze świadczeń zdrowotnych z zakresu rehabilitacji – podkreśla Robert Włodarczyk z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego „Fizjoterapia” – W ramach NFZ ponad 95% procedur to procedury fizjoterapeutyczne, lekarz rehabilitacji udaje że bada i wypisuje zlecenie na fizjoterapię, wszystkie działania lecznicze wykonuje fizjoterapeuta – dodaje Włodarczyk i punktuje: Nikt z fizjoterapeutów nie podważa faktu, że fizjoterapia jest tylko jedną z części szeroko rozumianej rehabilitacji medycznej i dlatego w Polsce mamy lekarzy ze specjalizacją rehabilitacji medycznej, którzy oprócz wypisywania zabiegów fizjoterapeutycznych powinni zajmować się: rehabilitacją społeczną pacjenta, środowiskową, kwalifikowaniem do psychologa, etc.

Wprowadzony w ustawie program kształcenia fizjoterapeutów i zakres zdobywanej przez nich wiedzy nie są wystarczające do uznania, że fizjoterapeuci mogą w pełni samodzielnie kwalifikować i planować zabiegi fizjoterapeutyczne, wydawać opinie i orzeczenia, zlecać wyroby medyczne oraz sprawować nadzór nad udzielaniem świadczeń zdrowotnych”

Na większości uczelni dominują lekarze, oni uczą fizjoterapeutów. W programie studiów są przedmioty dotyczące planowania zabiegów, wyrobów medycznych itp.

Zarzuca nam się braku wymaganego wykształcenia do przeprowadzenia BADANIA FUNKCJONALNEGO (nie mylić z diagnozą lekarską) pacjenta. Bzdura – 5 lat studiów doskonale przygotowuje fizjoterapeutę do oceny narządu ruchu i jego usprawniania. My fizjoterapeuci, usprawniamy narząd ruchu, pośrednio lecząc pacjenta.

Fizjoterapeuta w czasie studiów zdobywa wiedzę na temat fizjoterapii przez 5 lat, lekarz (innej specjalizacji niż rehabilitacji) całe …. kilka tygodni.

Nie znam osobiście przypadku, w którym świadomy i wykształcony fizjoterapeuta doprowadziłby do utraty zdrowia, lub sprawności pacjenta, natomiast istnieje duża ilość udokumentowanych zdarzeń gdzie podający się za pseudo-fizjoterapeutów szarlatani doprowadzali nieświadomych ludzi do kalectwa.

Ustawa miała zapobiegać takim zdarzeniom, a wprowadzenie vacatio legis doprowadzi na przestrzeni kolejnych dwóch lat do paranoi gdzie KAŻDY będzie mógł dalej podawać się za fizjoterapeutę , co faktycznie zagraża zdrowiu i życiu pacjenta. Ponadto w dalszym ciągu będziemy tkwić w układzie gdzie pacjent naprawdę potrzebujący będzie czekał na zabiegi fizjoterapeutyczne po kilka miesięcy będąc zmuszonym do odwiedzenia lekarzy kilku specjalistów niczym uda mu się dotrzeć na zabiegi. Pacjent czyli każdy z nas powinien mieć prawo wyboru, czy chce czekać na wizyty u kolejnych specjalistów lekarzy, czy udać się do wykształconego fizjoterapeuty

„Z uwagi na wyżej wymienione wątpliwości i zastrzeżenia oraz fakt iż wejście w życie ustawy pociągnie za sobą znaczące skutki finansowe dla budżetu Państwa, zaproponowanym rozwiązaniem jest przesunięcie terminu wejścia w życie ustawy o 18 miesięcy, tj. od dnia l kwietnia 2018 r. W zgodzie z zasadą racjonalnego wydawania środków budżetu państwa, zapobiega to wprowadzeniu regulacji prawnych, które wprowadziłyby rozwiązania niekorzystne w zakresie przeznaczenia środków publicznych i efektów ich wykorzystania, a ponadto byłyby szkodliwe z punktu widzenia dobra pacjenta oraz jakości wykonywanych świadczeń medycznych”

Następne przekłamanie. Owszem w pierwszym etapie wchodzenia Ustawy w życie (jak każdego przepisu zmieniającego) Państwo musi ponieść niewielkie koszty związane z uruchomieniem samorządu.

Po dokonaniu rejestracji i stworzeniu Krajowej Izby Fizjoterapeutycznej wszelakie koszty działalności Samorządu ponosić będą fizjoterapeuci ze swoich składek, ma to być instytucja samofinansująca się, w odróżnieniu do samorządu lekarskiego, który dostał od Ministra Radziwiłła 16 mln zł w 2016.

Lekarze zarzucają nam, że chcemy stawiać diagnozę. Nie rozumieją, że Ustawa mówi o tzw. DIAGNOZIE FUNKCJONALNEJ. Wielu lekarzy nie rozumie co to znaczy, ponieważ nie zajmują się przywracaniem pacjentów do sprawności a ratowaniem życia. Lekarz ratuje życie, ale dalszy los jego sprawności, zwykle jest dla niego sprawą drugorzędną. Tak naprawdę jest to normalna sytuacja w krajach zachodnich, bo przywracaniem funkcji zajmują się właśnie samodzielnie fizjoterapeuci.

Co oznacza diagnoza funkcjonalna?

Diagnoza funkcjonalna to określenie płaszczyzny, zakresu ruchu, ewentualnie zabiegów fizykalnych, w jakim powinniśmy usprawnić pacjenta, aby przywrócić do maksymalnie możliwej sprawności. To kontynuacja procesu leczenia, w której fizjoterapeuta określa stopień dysfunkcji (osłabienia siły mięśniowej, zmniejszenia zakresu ruchomości w stawie, etc.) i usprawnia pacjenta. Stopień dysfunkcji jest zmienną w trakcie procesu rehabilitacji i jako taka musi być monitorowana i dopasowywana do stanu bieżącego, co może skutecznie zapewnić jedynie fizjoterapeuta pracujący na co dzień z pacjentem, a nie lekarz stawiający diagnozę niejednokrotnie kilka miesięcy wcześniej. Tylko takie postępowanie jest bezpieczne i skuteczne dla pacjenta.

Jak podkreśla Robert Włodarczyk, zastępca przewodniczącego Zarządu Głównego OZZ „Fizjoterapia”, kompleksowa fizjoterapia to proces złożony i dynamiczny, w którym tylko współdziałanie zespołu lekarz-fizjoterapeuta pozwala osiągnąć zamierzone efekty terapii. Jednakże, bez samodzielności zawodowej, możliwości stawiania diagnozy funkcjonalnej przez fizjoterapeutę, proces ten będzie jedynie namiastką i kroplą w morzu potrzeb i wyzwań jakie czekają nas  w przyszłości związanej z procesem starzenia społeczeństwa.

Źródło: Ogólnopolski Związek Zawodowy „Fizjoterapia” ostro o odroczeniu nowych przepisów o fizjoterapeutach :: MedExpress.pl